Nasze psy w Kinie Muza
hotel pies na wczasch pies w kinie muza

Dziś, po raz pierwszy, nasze psy były w Kinie Muza.  Oglądaliśmy film Laurie Anderson, piosenkarki
i performerki, żony Lou Reeda.

Główną bohaterką filmu „Serce psa” była Lolabelle, rat terierka autorki.
Pies, niezwykły jak każdy pies, rozbawiał nas grając na pianinie i tworząc abstrakcyjną sztukę psiej łapy.

Kamera prowadzi nas tropem psiego nosa ulicami Nowego Yorku, przemierza górskie zakątki z psiej perspektywy, oglądamy światoczami Lolabelle. Oczy poczciwej suni z wiekiem zachodzą mgłą, pies ślepnie, a jedynym miejscem gdzie odważa się biec ile sił w łapach jest plaża nad oceanem. Mimo wielu poruszających scen nasze psy przespały film i nie przeszkadzała im głośna muzyka, czego obawialiśmy się przed filmem.

Chętnie też oglądały miejski ruch, niezwykle ciekawy dla naszych leśnych stworzeń. Oszałamiała je mnogość psich zapachów w jednym miejscu. Figa potrafiła  długo wąchać, ale dołożyć swój zapach tak na chodniku?
To już nie mieści się w wychowaniu leśnego psa. Nasze psy nie obsikują latarni ani kół, nie sikają też na trawce
w bardzo publicznym miejscu.  Chętnie witają się z każdym napotkanym psem, z daleka wywijając ogonem.
Nasze psy zdecydowanie wolą park miejski lub swojski las od kina. Mimo to wydarzenie pt.t.” Nasze psy w Kinie Muza” uważamy za udane.

labrador w kinie muza poznań
Czwartek ze zwierzętami mówiącymi ludzkim głosem zakończył akcję świątecznej zbiórki na rzecz schroniska dla zwierząt w Poznaniu:
http://www.kinomuza.pl/muza_events/661

Były również inne filmy o zwierzętach, „Kedi”, „Biały Bóg” i „Głosy”.
Świat bez kota i psa jest rajem utraconym. Psy w Kinie Muza, to świetny pomysł i pojawia się w Muzie cyklicznie. Dziękujemy za miłe przyjęcie w kinie i za wszystkie dobre słowa.
Nie byliśmy jedynymi gośćmi z psami w kinie, nie było żadnych scysji ani konfrontacji,
a pieskowym biletem do kina była zgoda na pogłaskanie.
Zwierzęta niezwykle jednoczą ludzi. W kinie wszyscy ze sobą rozmawiali, na ulicy spotykaliśmy się z życzliwością, nikt już nie był obcy. Jedynie z Galerii MM nas wyproszono, choć tylko chcieliśmy przejść.
Nasze przedświąteczne motto z tego dnia jest proste.
Weż sobie psa i już nigdy nie będziesz sam.  Schroniska pełne są zwierząt, które czekają by nas pokochać.

Pozdrawiamy świątecznie z domu pod lasem, który dziś pachnie pasztetem własnej roboty
i takim też sernikiem. Psy grzeją się pod kominkiem, koty ugniatają nasze brzuchy, dojechały ostatnie zamówione prezenty. Hotel dla psów pod Poznaniem zaprasza na turnus świąteczny.

Ten post ma 3 komentarzy

  1. Urocza akcja. To będzie impreza cykliczna?
    Psiaki wygladają na rozpromienione, pewnie z nadmiaru emocji ostatecznie posnęły ?

    1. Spały smacznie gdy zgasły światła. Czasami Kino Muza zaprasza zwierzaki, warto zaglądać na stronę Muzy.

Dodaj komentarz